"Komedia w gwiazdorskiej obsadzie na podstawie bestsellerowego poradnika dla przyszłych rodziców "W oczekiwaniu na dziecko". Poznaj pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji, splatające się ze sobą historie pięciu par, które stają przed wyzwaniami zbliżającego się rodzicielstwa. Guru fitnessu Jules i gwiazdor tanecznego show Evan odkryją, że celebryckie życie na wysokich obrotach to nic w porównaniu z przygotowaniami do porodu. Wendy właśnie znajduje się w epicentrum burzy hormonów, a gromy, z imponującą precyzją, trafiają w jej męża Gary'ego. Alex, uczęszcza na spotkania "bracholi" – świeżo upieczonych ojców, którzy mówią, "jak to naprawdę jest". Rosie i Marco mają z kolei problem z zupełnie innej beczki: co zrobić, kiedy dziecko pojawia się jeszcze przed pierwszą randką rodziców? Wszyscy oni będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie: jak urodzić i nie zwariować…"
Muszę Wam powiedzieć, że jestem mile zaskoczona filmem :) bardzo mi się podobał nawet płakałam na nim dlatego ze jedna z bohaterek ma podobne problemy do mnie z zajściem w ciążę i nawet w filmie użyła podobnego zwrotu jak ja do M. więc sie popłakałam ale moje kochane M. przytuliło i pocałowało i było lepiej.Generalnie bardzo ciekawy film polecam :)
musze obejrzeć...:) kochana na pewno się uda my tez mamy problemy ale nie poddajemy się:*
ReplyDeleteTusiu ale my sie nie poddajemy :) ciągle walczymy co nie zmienia faktu ze ja chciałabym juz byc po pół roku antyków a tymczasem ich stosować nie mogę bo nadal @ nie przylazła :(
DeleteO! Dziś oglądnę jak znajdę gdzieś online:)
ReplyDeletePolecam kinomaniak.tv :)
DeleteJa nie lubię komedii, to chyba jedyny gatunek oprócz sci-fi, za którym nie przepadam;p
ReplyDeleteA ja w zasadzie wszystko obejrze nawet ostatnio anime ogladam bo M. uwielbia jakoś nie przemawia do mnie ale jednak powoli sie przyzwyczajam :)
Deletewczoraj oglądałam akurat ten film :)
ReplyDeletejakoś najbardziej mnie wzruszyła historia bohaterki którą grała Jennifer Lopez. Ogólnie film mnie jakoś nie powalił, ale zły też nie był :)
Powiem Ci że mnie ten film wzruszył głównie przez postać Jenifer Lopez ale i ta część o poronieniu wyryła mi się w pamięć
Deleteooo przegapiłam ten film, musze sobie wieczorem zapodać..:)
ReplyDeleteI jak wrazenia ?
Deleteobejrzałąm i powiem tak - do kina bym nie poszła, ale w domu pod kocem z kawusią w dłoni całkiem przyjemnie sie oglądało....takie babskie kino na odstresowanie..:) Chyba wątek z adopcją najbardziej mnie wciągnął.
ReplyDelete