Followers

Tuesday, 28 August 2012

Franek

Dziś mam dużo wolnego czasu a skoro blog także o kotach w butach to nie może zabraknąć odrobiny zdjęć moich futrzaków tym razem Franko :)





Postcrossing

Ok było już o idei BookCrossingu to teraz czas na Postcrossing. Idea postcrossingu dotyczy wysyłania i otrzymywania kartek od użytkowników portalu :) Sama dzis się na stronie zarejestrowałam i mam zamiar zostać aktywnym postcrosserem :) Zostałam zaznajomiona z ta ideą dzięki koleżance która od kilku miesięcy jest uzależniona od postcrossingu :)

Zatem wszyscy którzy kochają otrzymywać kartki ale i je wysyłać, mało tego poznawać nowych ludzi ( dzięki portalowi można znaleźć penpal do rozmów i listów) oraz ktorzy chcą podszkolić angielski to jest idea dla Was :) Ja już zaczynam szukać ciekawych kartek :)



"Teściowa" i komplementy

Mama mojego M. jest osobą specyficzną a mianowicie szybciej powie niż pomyśli mało tego nie zdaje sobie sprawy, że słowa które wypowiada mogą innym sprawiać ból. Tak więc z racji, że większość rodziny jak nie całość ma jej serdecznie dość to też przez pierwszym poznaniem przyszłej teściowej zostałam dokumentnie poinstruowana na jej temat a także by pod żadnym pozorem nie brać jej uwag do serca.... Jednakże dla mnie mimo, iż bałam sie jak zareaguje na przyszłą synową, która na dodatek jest obcokrajowcem do tego ta jej mentalność, jest zawsze miła, jeszcze nigdy mi nie powiedziała nic przykrego, zawsze ale to zawsze jest dla mnie serdeczna i sympatyczna ( czym druga synowa jest zdruzgotana bo ona wiele od tesciowej złego usłyszała), ale tym co się stało wczoraj musze się podzielic. Ruth mama M. powiedziała mi, że jest szczęśliwa, że byłam w nimi w niedziele w tym trudnym dla niej czasie ( dziadek to jej tata), powiedziała, że zrobiłam wspaniałą robotę będąc z nimi ( ale ja nic nie zrobiłam) i że jest dumna, że będę członkiem rodziny normalnie nadal jestem w szoku po tym co usłyszałam ale równocześnie jestem szczęśliwa bo to oznacza, że zostałam zaakceptowana i że będe pełnoprawnym członkiem rodziny....


Może to głupie ale chciałam sie bardzo tym podzielić.....

Aha no i wszyscy w rodzinie żartują, że jestem chyba z nimi spokrewniona przez wiele nawyków np używania tony gravy do sunday dinner :)

Monday, 27 August 2012

Pożegnanie K.S.





W niedzielę 26/08/2012 odszedł od nas wspaniały człowiek dziadek mojego ukochanego M. człowiek wybitny inteligentny, dobry i oddany rodzinie najwspanialszy człowiek jakiego miałam okazję poznać... Ostatnie kilka lat chorował jednakże ten ostatni rok był najgorszy jednakże zdążył jeszcze świetować 60-ta rocznicę ślubu i narodziny dwójki prawnuków.... Odszedł otoczony rodziną a my płaczemy za nim  od dwóch dni :( nie był moim dziadkiem ale byłam przez niego kochana jak rodzona wnuczka :( Odpoczywaj w Pokoju :(




Rehabilitacja cz.2

Jako, że obiecałam a nie lubię słowa nie dotrzymywać to też opiszę moje przeboje na rehabilitacji piątkowej miła pani fizjoterapeutka zbadała kolano orzekła co mu dolega ( trzeci lekarz który to potwierdził, ale i zwróciła na coś jeszcze uwagę więc czeka mnie jeszcze MRI i wizyta u ortopedy) no i zleciła ćwiczenia do wykonywania w domu, ale i rehabilitacje w szpitalu wraz z na razie ultradźwiękami, ale kolejna wizyta w środę to zobaczymy co wydarzy się dalej....

A co do kolana kąt jego zgięcia lepszy ale boli jak diabli, ciężko chodzić i w ogóle nie ciekawie to wygląda generalnie średnio wierzę, że od przyszłego poniedziałku wróce do pracy :(

Friday, 24 August 2012

BookCrossing

Jedną z moich maniackich pasji jest czytanie książek, które kocham, uwielbiam i mam ich niezłą kolekcję jednakże jestem też wielką fanką bookcrossingu. BookCrossing polega na idei pozostawiania w miejscach wyznaczonych ale i w tworzeniu nowych miejsc książek oznakowanych specjalną etykietką z numerem książki aby inne osoby mogły ja przeczytać i następnie pozostawić dla innych. Książki z zasady wędrują dopóki sie nie rozpadną lub nie zaginą u kogoś :) Poniżej przedstawiam linki do polskiej i angielskiej strony BookCrossingu i mam nadzieję, ze i Wam się spodoba można tam znaleźć liste oficjalnych i nieoficjalnych półek ( czyli miejsc gdzie zostawia się książki) oraz informację jak stworzyć własną półkę :)

BookCrossing.pl
BookCrossing.com

A tutaj kilka zdjęć z półek w różnych krajach :)

W Parku w Bogocie Kolumbia


W Londyńskiej budce telefonicznej :) Wielka Brytania





Przy drodze, koło własnego domu, gdzie wygodnie zgodnie z ideą Little Free Library

W drzewie w Berlinie Niemcy






Gorąco polecam i może i w Was zaiskrzy idea bookcrossingu :)



Ps... Ja osobiście wysłałam w świat już 7 książek :) może kiedyś któraś z nich trafi w Wasze ręce :)

Thursday, 23 August 2012

Rehabilitacja

A zatem jutro wybieram się na moją pierwsza rehabilitację kolana aczkolwiek nie wiem czy dojdzie do pierwszych zabiegów czy tylko znów fizjoterapeuta podotyka i zbada moje kolano i dopiero coś zarządzi. W sumie termin szybki bo w sobote awaria kolana, w poniedziałek klinika a piatek już spotkanie z fizjoterapeuta aczkolwiek dalej nie wiem czego się spodziewać, jak to wygląda etc No ale kazano zabrać szorty więc relacje umieszczę po ....


Aczkolwiek jeśli mogę sie wyżalić to wolałabym, żeby nie próbowali mnie badać bo kolano nadal strasznie  boli nawet mimo leków przeciwbólowych bardzo silnych :( i chyba wolałabym sobie oszczędzić dodatkowego bólu a niestety dokładne zbadanie więzadeł boli jak diabli :( niestety nawet co-codamol nie wiele pomaga :( ale z drugiej strony dopytam czy mogę sobie pójść na basen może to mi coś na moje stawy pomoże...


No to sie posmutałam a teraz wracam do mojej książki

Alton Towers

Jakiś czas temu z moich wysp Bergamutach wybrałam się z moim M. na wycieczkę do Alton Towers był to co prawda tylko jeden weekend ale jakże miło było pokorzystać z wszystkich atrakcji tegoż wesołego miasteczka ( o ile ta nazwa w ogóle pasuje aczkolwiek wydaje mi się, że ona nie odzwierciedla doskonale tego co można znaleźć w Alton Towers).

Wyjeżdżając tam i zatrzymujac się w hotelu z tego resortu mozna miec dwa wejścia na dwa dni w cenie jednego więc my polecamy tą opcję zawsze ti kilkadziesiąt funtów w kieszeni :) Ale dość opisów poniżej wrzucam zdjęcia sami zobaczcie czy warto :)







Wednesday, 22 August 2012

Koty w butach na wyspach Bergamutach

Powinnam Wam także przedstawić moje dwa kotki dzięki którym każdy dzień jest inny od poprzedniego, które wprowadzają zamęt ale i radość w moje życie :)

Franek ma rok i miesiąc na dzień dzisiejszy w swoim ulubionym miejscu a mianowicie umywalce :) 



Tigerek ma dwa miesiące na dzień dzisiejszy :)


Skręcone kolano

Siedzę sobie uziemiona w domu ze skręconym kolanem i w zasadzie z tego powodu to właśnie dziś powstał ten blog.... Powiem szczerze głupio było zanieść zwolnienie do pracy pierwsze w moim życiu emigranta ale z drugiej strony na nodze ledwo mogę ustać to i jak miałabym pracować jak praca nie da się ukryć ze polega głównie na chodzeniu no, ale na szczęście pracodawca przyjął to ze spokojem na razie 2 tygodnie ale czy nie będzie dłużej to się okaże wszystko zależy co powie rehabilitant podczas fizjoterapii...ehhhhs....

No ale takie siedzenie w domu ma swoje zalety bo wreszcie się wysypiam i nie chodzę jak Zombie do tego mam wreszcie czas na planowanie naszego domku :) Finalizacja kupna już na ukończeniu kontrakt podpisany prawnik wszystko już kończy załatwiać i jak dobrze pójdzie za miesiąc i tydzień będziemy już na swoim :) Cieszę się jak dziecko i powoli wszystko planuję :) Nie będe ukrywać troszkę mnie to wszystko przeraża bo jednak zmiana miasta, zmiana pracy i wszystko staje na głowie no ale dla mojego ukochanego przeprowadziłabym się i na drugi koniec świata :) Kocham go i wierzę, że wszystko będzie jak być powinno a tymczasem wracam do planowania przeprowadzki i całej reszty... Choć powiem Wam szczerze, że nie wiedziałam iż tak czasochłonne ale i przyjemne jest planowanie swojego domku, swojej własnej małej przestrzeni :) 



Powitalnia

Witam serdecznie na moim blogu :) za pewne na początku będę pisała sobie a muzą a może i cały czas będę pisała tylko do siebie ale co tam....w końcu nawet wirtualny pamiętnik może być tylko dla jednej osoby...

Hmmm co mnie skłoniło do założenia bloga mogłabym powiedzieć nuda ale aktualnie na brak zajęć nie narzekam ba wręcz cieszę się z chwilki wolnego, myślę, że bardziej chęć i potrzeba rozmowy czy też słowa pisanego w języku ojczystym a zatem jak łatwo sie domyśleć jestem emigrantką i mieszkam sobie na swoich wyspach Bergamuta :) z moim ukochanym partnerem i dwoma kotami :) kiedyś tam w przeszłości miałam blogi, ale ten będzie inny kompletnie zgoła inny od tamtych.....

Właściwie nie wiem o czym będe pisać nie mam jakiegos konkretnego planu na tematykę bloga a zatem pewnie będzie taki z serca i głowy jak przystało na pamietnik jeśli ktoś kiedyś tu trafi może sie zainteresuje a może nie tymi moimi wypocinami aczkolwiek łudzę się, że chociażby dla mnie przelanie moich myśli na papier będzie interesujące....


Witam zatem i zapraszam