Kolejne cudeńko z jakiego recenzją do Was przybywam :) jest to podukt jaki dostałam od Justynki-Szkatułki i jak nazwa postu Wam wskazuje jest to masełko do ust z Nivei :)
Masełko jest zamknięte w metalowym słoiczku a słoiczek jest włożony to takiego jak widzice powyżej papierowego/ tekturowego opakowania :)
Sama metalowa puszeczka wygląda tak
Poniżej możecie się zapoznać ze składem
Mimo, iż na wysokim miejscu zawiera parafinę to muszę przyznać, że działa bardzo dobrze na usta, są długo nawilżone pozostawia je przyjemnie miękkie, delikatne i nie wysusza ich .
Masełko jest dość miękkie i dość łatwo można je wydobyć z pojemniczka jak również rozprowadzić na ustach :) pozostawia on tłustą warstewkę na ustach. M. twierdzi że nawet po kilku godzinach od nałożenia jak go całuję czuje karmel
Zapach masełka jest intensywny ale nie natarczywy i bardzo przyjemny otula nas bnardzo ciepłym i delikatnym karmelem :)
Bardzo gorąco polecam :)
Justynko dziękuję Ci bardzo za możliwość poznania kolejnego nowego produktu :*



