Followers

Friday, 18 January 2013

A było już tak pięknie.....

Zacznę od poczatku jak wiecie wiele chorób się mnie uczepiło i trzyma, najbardziej upierdliwą i towarzyszącą mi całe życie jest AZS, wiele z Was o nim wie a wiele pewnie przeżywa same lub z dziećmi poczytać o tym można TU

A tu troszkę zdjęć z wujka googla (zdjęcia i reszta notki tylko dla osób o mocnych nerwach











Ja wiem, że nie jest to przyjemny widok ale tak mniej więcej od dziś rana wygląda moje ciało :( dwa dni temu zaczęło się niewinnie pojawiło się za uchem ( zawsze się tam zaczyna) więc zadziałałam szybko zaczełam sterydy, zwiększyłam leki antyhistaminowe niestety efekt dziś rano mnie poraził od razu umówiłam się do GP jak mnie zobaczył to sam się wystraszył dostałam naręcze leków i będziemy zwalczać :( co wywołało nawrót AZSa z którym miałam spokój 2 lata nie wiem, ale chcę by sobie już poszedł :(

No to się pożaliłam :(


Aaaa dodam że wiekszość emolientów etc tutaj jest na receptę a te które nie sa kosztują majątek ale cóż trzeba działać :(

25 comments:

  1. Ojej... szczerze współczuję :(

    ReplyDelete
  2. też współczuje i to bardzo...to musi byc upierdliwe choróbsko..:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest to bardzo upierdliwe :( udało mi się wyeliminować wszystko co powodowało występowanie AZS i dwa lata był spokój :( a teraz znów coś :( i będę musiała zgadywać co tym razem :(

      Delete
  3. AZS oj bardzo cięzko ;/ wspólczuje
    mam znajoma ktora z tym walczy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja już na prawdę się cieszyłam że mam z tym spokój :(

      Delete
  4. oooo szybko wracaj do formy... syn mojej przyjaciółki ma AZS straszne toto jest ... nie wiadomo co zaszkodzi :/

    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie i jak już do Sznupci pisałam wydawało mi się że wyeliminowałam wszystko co mi szkodziło to zaś znów się coś nowego pojawiło :(

      Delete
  5. Oj biedulko :* Rozumiem jak to jest zmagać się z chorobami. Mam nadzieję, że niedługo Ci się poprawi. Trzymam kciuki :*

    ReplyDelete
  6. Oj Kochana... To musi być uciążliwe... :(

    ReplyDelete
  7. oj współczuje:( trzymam kciuki żeby znikło i nie wróciło::)

    ReplyDelete
  8. Ojej. Ja również współczuję. Ja mam od czasu do czasu tzw. pokrzywkę na ciele i nie mam zielonego pojęcia co ją wywołuje :(

    ReplyDelete
  9. To faktycznie nieprzyjemna choroba, moja znajoma także się z nią boryka :( Mam nadzieję, że niedługo się u Ciebie uspokoi :*

    ReplyDelete
  10. Mnie ostatnio dopadł półpasiec, który wygląda bardzo podobnie, ale na szczęście po 2-3 tygodniach schodzi. Dlatego wiem jakie to może być uciążliwe :/ zdrówka życzę :)

    ReplyDelete
  11. Powazna sprawa. moj chlopak mial luszczyce i tez byl to nieprzyjemny widok. ale to to jest naprawde straszne. trzymaj sie kochana choc wiem ze takie slowa ci nie pomoga.

    nie bylas chora w ostatnim czasie? rozne rzeczy powracaja przy spadku odpornosci

    ReplyDelete
  12. Trzymaj się, wszystko minie i znów będzie dobrze :)

    ReplyDelete
  13. Oł shit...:( Qrcze co mogło wywołać taki powazny nawrót? Ja się bałam, że mój maluch będzie miał AZS, bo od urodzenia miał skórę prześwitującą jak papier, a potem przez pół roku ciagłą wysypkę i suchość skóry..., ale na szczescie przytył i minęło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wg lekarki spadek odpornosci i czeste infekcje ostatnio nadszarpnely moj uklad odpornosciowy :-(

      Delete
  14. ojojoj:( paskudnie to wygląda, naprawdę współczuję. Życzę dużo zdrówka i żeby sobie to szybko poszło:)

    ReplyDelete

Dziękuję Ci bardzo za komentarz :* Każdy komentarz jest bardzo dla mnie ważny i istotny, jednakże bądź świadoma/świadomy, że komentarze są moderowane i wszystkie komentarze bedące reklamą, obraźliwe, czy też nic nie wnoszące do tematu nie będą publikowane. Rozważ czy to co piszesz ma odniesienie do treści posta jak również, czy poprzez słowa użyte w komentarzu nikogo nie obrażasz ?


Dodam też, że do wszystkich zostawiających komentarze zaglądam regularnie więc nie musisz zostawiać wpisu typu zapraszam do mnie etc...



Raz jeszcze dziękuję za odwiedziny oraz za pozostawienie śladu po sobie...