Followers

Thursday, 24 January 2013

A-Derma EXOMEGA Creme Emoliente

Przedstawiam Wam jeden z moich ukochanych emolientow a zatem A-Derma EXOMEGA jest to krem który można stosować w wypadku skóry atopowej ale także bardzo suchej, przedstawiam Wam efekt zabawy moim nowym aparatem :) poznajcie opakowanie






Poniżej możecie zapoznać się ze składem produktu owszem zawiera olej mineralny czyli parafinę ale nadal jest to jeden z podstawowych składników emolientów.




Prezentowaną poniżej tubkę mamy zamkniętą w pudełeczku jakie widzicie na zdjęciach powyżej a do produktu dołączona jest obszerna ulotka opisująca zastosowanie produktu, inne produkty także z innych serii oraz opis samego produktu.




Tu już zdjęcie w kolorach oryginalnych




A teraz co jest tak wyjątkowego w tym produkcie na początku uzywania moja skóra go po prostu piła tak bardzo potrzebowała nawodnienia, przyniósł on nie tylko ukojenie mojej skórze atopowej ale także pięknie nawilżył moje suche nogi i ręce, moja skóra jest wreszcie delikatna i mila w dotyku :)


Jak dla mnie produkt ma tylko dwa minusy zapach nie jest nieprzyjemny ale tez nie zachęca mnie do używania oraz opakowanie po którym nie widać zużycia produktu, a zatem w mojej ocenie daję temu produktowi 4+/6


Polecam każdej osobie borykającej się z AZS czy też bardzo suchą skórą, cena w uk to za powyższe opakowanie £10,50


3 comments:

  1. polecę mojej znajomej bo ona ma problemy z AZS...;))

    ReplyDelete

Dziękuję Ci bardzo za komentarz :* Każdy komentarz jest bardzo dla mnie ważny i istotny, jednakże bądź świadoma/świadomy, że komentarze są moderowane i wszystkie komentarze bedące reklamą, obraźliwe, czy też nic nie wnoszące do tematu nie będą publikowane. Rozważ czy to co piszesz ma odniesienie do treści posta jak również, czy poprzez słowa użyte w komentarzu nikogo nie obrażasz ?


Dodam też, że do wszystkich zostawiających komentarze zaglądam regularnie więc nie musisz zostawiać wpisu typu zapraszam do mnie etc...



Raz jeszcze dziękuję za odwiedziny oraz za pozostawienie śladu po sobie...